Kategoria: > 85 km dnia 23-10-2011
Kolejna wyprawa tym razem w większym gronie rozpoczynała się na dworcu PKP w Gdyni Głównej. Trasa biegła czarnym szlakiem przez Trójmiejski Park Krajobrazowy.
Pierwsze 50 kilometrów to była trasa terenowa.Duża ilość podjazdów czasem zmuszała do podprowadzania rowera. Pierwszy większy postój zrobiliśmy na Górze Donas. Na szczycie góry znajduje sie wieża telekominikacyjna z tarasem widokowym z którego ładnie prezentuje sie Gdynia.
Kolejnym punktem trasy było jezioro zlokalizowanie w Otominie. Nieopodal jeziora zlokalizowany jest bar gdzie zjedliśmy szybki obiad.
Dalej DK 7 dojechaliśmy na Gdańską starówkę gdzie zrobiliśmy zapasy na drogę powrotną do Elbląga.
W Elblągu byliśmy ok godziny 18.
Pogoda dopisała. Teren był przesuszony co ułatwiało pokonywanie szlaków leśnych.
Ilość przejechanych kilometrów: 132 km
Tags: Gdańsk, Gdynia, Trójmiejski Park Krajobrazowy
Kategoria: > 150 km dnia 16-10-2011
Ekstremalny rajd na orientację czyli Harpagan w tym roku zawitał do Elbląga. Znajomi kiedyś wspominali o tej imprezie jednak nigdy wcześniej się nią nie zainteresowałem. W tym roku miejsce mojego zamieszkania zbiegło się z miejscem organizowania imprezy tak więc bez większego namysłu zapisałem się aby wziąc w niej udział. Dzień wczesniej po godzinie 22:00 stawiłem się w miejscu stacjonowania biura aby się zapisać. Duża ilośc zainteresowanych sprawiła, że w kolejce musiałem odczekać dobre 40 minut. Po otrzymaniu karty oraz numerów startowych pojechałem do domu przygotowac się do rajdu, który rozpoczynał się następnego dnia. Na starcie pojawiłem się dobre 20 minut przed czasem. O godzinie 6:25 organizatorzy rozdali mapy i rozpoczął się rajd !!
Po 2 minutach przeglądania mapy obrałem pierwszy punkt w Raczkach i tam miałem zdecydować gdzie dalej pojadę. Na miejscu w Raczkach spotkałem Mareckiego z chłopakami. Obierali kierunek na wodospad w Weklicach. Dołączyłem do nich i pojechalismy dalej przez kilka nastepnych punktów. Dalej rajd to szybkie odcinki asfaltu poprzecinane trudnym terenem.Bywały miejsca gdzie stawało sie po kostki w błocie. jako że ostatnio trochę chorowałem i miałem większą przerwę od roweru założyłem sobie żeby dotrzeć na metę bez jakichkolwiek oczekiwań co do miejsca oraz poczuć klimat imprezy aby w następnej edycji powalczyć o dobry wynik. Łącznie przejechałem 185 km przyjeżdzając na metę 20 minut przed jej zamknieciem. Zająłem miejsce 164.
Tags: Harpagan
Kategoria: > 150 km dnia 04-09-2011
Dość długo wybierałem się na wyprawa wzdłuż polskiej linii brzegowej Morza Bałtyckiego. Wyprawę zaplanowałem na trzy dni w których przejechałem trasę od granicy Polsko-Niemieckiej przy Świnoujściu wzdłuż linii brzegowej do Słupska. Pierwotnie trasa miała kończyć się na Helu jednak z powodu ograniczonego czasu została skrócona.
Dzień I
Dzień pierwszy w całości poświęciłem na dotarcie do Świnoujścia gdzie miałem pierwszy nocleg. W przerwie podczas przesiadki w Tczewie zwiedziłem starówkę. W Świnujściu byłem około godziny 22:00. Było już ciemno jednak spokojnie zacząłem zwiedzać okolicę. Jako że nocleg miałem po drugiej stronie cieśniny Świna skierowałem się na prom który przeprawił mnie na drugi brzeg. Przejechałem deptak i skierowałem się na swój pierwszy nocleg niedaleko granicy z Niemcami.
Dzień II
Jako pierwszy większy cel obrałem sobie największąlatarnię morską na Polskim wybrzeżu jaką jest ta w Świnoujściu. Droga do latarnii prowadzi przy nowo budowanym gazoporcie oraz przy forcie Gerharda. Po zwiedzeniu okolic latarnii skierowałem się w kierunku miejscowości Międzyzdroje. Na miejscu zwiedziłem miasto i zatrzymałem się na molo. Dalej to już szybka trasa do Kołobrzegu. W trakcie jazdy mijałem Międzywodzie, Dziwnów, Rewal oraz Trzebiatów. W trzebiatowie powinienem skręcić w kierunku miejscowości Mrzeżyno jednak błąd w nawigacji oddalił mnie od wybrzeża co spowodowało że nie wjeżdzałem do Kołobrzegu ścieżką rowerową od strony Grzybowa lecz od południa drogą nr 102. Wjeżdzając do miasta kierowałem się na drugi nocleg tak aby zostawić sprzęt i przejść się na kolację niedaleko portu.
Dzień III
Wstałem grubo przed ósmą godziną z zamysłem że to będzie ostatni dzień wyprawy. Przede mną jeszcze dużo kilometrów. Skierowałem się na molo aby zrobić ostatnie zdjęcia miasta. Od molo w kierunku Ustronia Morskiego prowadziła bardzo dobrze utrzymana ścieżka rowerowa. Długo się nie zastanawiałem i pojechałem ścieżką żeby zobaczyc gdzie się kończy. Ścieżka kończyła się w Ustroniu Morskim. Była gorąca Sobota po godzinie 10:00. W ustroniu zrobiłem sobię przerwę na uzupełnienie zapasów oraz kąpiel w morzu. Trzeba przyznać że dzień był ciepły w przeciwieństwie do wody co i tak nie powstrzymało mnie przed kąpielą. Po przerwie skierowałem sie do Mielna gdzie po kilku minutowej przerwie kontynuowałem trasę z zamysłem kolejnego przystanku w Darłowie. Jako że czas naglił na miejscu w Darłowie pojawiłem się dość szybko. Tu miałem dłuższy przystanek aby zebrać siły na ostatni etap trasy Darłowo-Słupsk gdzie o 20:40 miałem pociąg do Elbląg. Na miejscu w Słupsku byłem dwie godziny przed czasem.
Podsumowanie.
Strasa bardzo ciekawa. Popełniłem kilka błedów oddalając się za daleko linii brzegowej. W roku 2012 chcę poprawić trasę trzymając się jaknajbliżej morza oraz rozszeżyć ją o fragment Niemiec oraz dojechać do samego Elbląg. Myślę że tydzień to wystarczający czas na spokojne zwiedzenie Polskiej części linii brzegowej Morza Bałtyckiego.
Tags: Darłowo, Dziwnów, Kołobrzeg, Mielno, Międzywodzie, Międzyzdroje, Rewal, Słupsk, Świnoujście, Trzebiatów, Ustronie Morskie
Kategoria: > 30 km dnia 03-08-2011
W ostatnim czasie w Elblągu jest problem z basenami. Kilka razy wybrałem się do Stegny żeby trochę potrenować pływanie jednak wzburzone morze mnie nie satysfakcjonuje. Dzisiaj jadę do Pasłęka. Miejscowość oddalona o 20 km od Elbląga. Podobno jest tam jeziorko z plażą i mam zamiar to sprawdzić. Trasa wiedzie po drodze lokalnej przylegającej do nowo powstałej drogi S7. Robotnicy kończą wylewać fragmenty nowej nawierzchni na starej drodze krajowej nr 7 która teraz będzie służyć okolicznym mieszkańcom. Mam okazję jechać pierwszy raz tym odcinkiem drogi. Nowa nawierzchnia i mały ruch samochodowy powinna skusić kolarzy do przecierania trasy. Dość szybko docieram do Pasłęka gdzie odnajduję jezioro. Stadnina koni, las i ścieżki dla rowerów tworzy ciekawe miejsce do spędzenia wolnego czasu. Szybki trening pływacki i tak samo szybki powrót do Elbląga. Myślę że w najbliższym czasie będę częściej witać na tym małym akwenie wodnym.
Tags: Pasłęk
Kategoria: > 85 km dnia 02-08-2011
W zeszłym tygodniu został zamknięty basen w Elblągu z powodu nadmiaru glonów czy coś w tym stylu. Jako że zaczynam zabawę w triatlon potrzebuję do kompletu treningów akwen wodny. Ponieważ ostatnimi czasy mało pływałem to tu muszę dużo nadrobić. Wybieram się dzisiaj do Stegny łącząc rower z pływaniem w morzu. Pogoda dopisała bardziej niż w zeszłym tygodniu kiedy to podczas jazdy padał deszcz. Wyruszam w słońcu kierując się do miejscowości Marzęcino. Dalej mijam Tujsk i prosto do Stegny. Na miejscu tłocznie. Okres wakacyjny połączony z dobrą pogodą to idealne warunki do oblężenia turystów. Docieram do plaży gdzie po dłuższym pływaniu zatrzymuję się na chwilę na deptaku. Dalej już tylko powrót Do Elbląga tą samą trasą.
Tags: Marzęcino, Stegna
Kategoria: Serwis dnia 09-07-2011
Minął ponad rok odkąd mój jednoślad zjechał z taśmy produkcyjnej. Na liczniku wybiło 6 000 km. Często na ostatnich trasach czuć było słabe toczenie tylnego koła oraz skrzypienie niektórych części. Przyszedł czas na serwis. Przygotowałem się do zadania uprzednio kupując kilka niezbędnych kluczy i bacik. Wymieniam kasetę, łańcuch, linki przerzutek, klocki hamulcowe, mocowanie przerzutki (wygięte po upadkach), smary w piaście oraz pedałach spd. Po założeniu sprzętu szybka regulacja i rower jest jak nowy. Teraz można ruszać w dalsze trasy.
Tags: Serwis